Buty trekkingowe Salomon Quest 4 GTX — recenzja po 800 km w Karpatach

Salomon Quest 4 GTX kupiłem w lutym 2025 z myślą o jednym sezonie testów. Skończyło się dwunastoma miesiącami i 800 kilometrami w Tatrach, Bieszczadach, Beskidach Śląskich i Niskich Tatrach na Słowacji. Po tylu kilometrach można wreszcie sensownie ocenić, czy te buty są warte 1199 zł, które kosztują.
Pierwsze wrażenia i proces dotarcia
Quest 4 GTX wymaga dotarcia. Pierwsze 40–50 kilometrów czuć skórzaną cholewkę jako sztywną, szczególnie w okolicy kostki. Po tym okresie skóra się wyrabia i buty zaczynają „oddychać” z nogą. Po dwustu kilometrach czuje się je jak własną drugą skórę.
Uwaga praktyczna: ja dotarłem buty na krótkich marszach 8–15 km po płaskim przez pierwsze dwa tygodnie. Żadnych obtarć, mimo że jestem w kategorii „stopy problemowe”. Jeśli natomiast zabrałbym te buty na 25-kilometrową wyprawę trzeciego dnia po kupieniu — mielibyśmy cieknącą piętę.
Podeszwa Contagrip — najmocniejszy punkt
Podeszwa Contagrip TD z głębokimi rombami trzyma na kamieniu, błocie, mokrym korzeniu, drewnie schronisk. Testowałem w Bieszczadach po trzech dniach deszczu — śliskie błoto, śliskie kamienie, śliskie korzenie. Quest 4 nie poślizgnęły się ani razu. Dla porównania moje poprzednie Scarpa Zodiac (podobna klasa) w tych samych warunkach dawały się wyczuć na mokrych kamieniach.
Po 800 km zużycie podeszwy jest minimalne. Największe wytarcia są pod palcami (około 1,5 mm z pierwotnych 5 mm) i na pięcie (około 2 mm z 4 mm). Przy obecnym tempie szacuję pełną żywotność na 2000 km — trzy pełne sezony trekkingowe.
Membrana Gore-Tex — czy dalej działa
Po roku i 800 km — tak. Test: trzy godziny chodzenia po mokrej trawie w czerwcu, temperatura 15°C. Stopy suche. Test: cztery przeprawy przez strumienie o głębokości do 10 cm, zanurzenie do szwu. Stopy suche. Test: pełny dzień w deszczu w Tatrach, 22 km, 7 godzin. Lekkie zwilżenie, ale to stanu nasycenia membrany od wewnątrz (pot), nie wycieku z zewnątrz.
Salomon deklaruje żywotność membrany na 500–1000 km. Wygląda na to, że w tym modelu granica jest bliżej 1000 km niż 500.
Cholewka skórzano-tekstylna
Układ hybrydowy — skóra nubukowa na podstawowych powierzchniach kontaktowych (palce, pięta, zewnętrzna krawędź), tekstylna wstawka dla wentylacji (nosek, boczna krawędź). Po 800 km skóra ma kilka drobnych wytarć i jedną rysę (upadek w kamieniach), ale żadnych uszkodzeń przepuszczających wodę. Tekstylny panel bez widocznych uszkodzeń.
Co sezon impregnuję skórę Nikwax Fabric & Leather Proof. Tekstylny panel DWR-uję co 2–3 miesiące Nikwax TX.Direct. Standardowy zabieg, ale kluczowy dla długowieczności.
Sznurowanie Quicklace vs klasyczne
Quest 4 używa systemu Quicklace (jeden sznur z blokadą). Dla mnie neutralne — zawiązanie trwa 3 sekundy, ale nie mogę niezależnie regulować siły w dolnej i górnej części cholewki. Dla osób z specyficzną anatomią stopy (np. szeroka pięta, wąska kostka) klasyczne sznurowanie byłoby lepsze.
Dla kogo te buty
- Trekkerów wielodniowych z plecakiem 15–20 kg
- Osoby chodzące w Karpatach, Alpach, Dolomitach w ciepłej połowie roku
- Ludzi, którzy wolą jedne dobre buty na 2–3 lata niż tanie buty co sezon
Dla kogo NIE
- Wysokogórska wspinaczka z rakami typu „12-point automatic” — buty nie mają twardej ranty
- Biegi górskie — za ciężkie
- Zima w głębokim śniegu — wystarcza do -5°C z wełnianymi skarpetami, ale nie do warunków śnieżnych poniżej -10°C
Werdykt
Salomon Quest 4 GTX to buty, które robią to, co mają robić, i robią to dobrze przez długi czas. W cenie 1199 zł są dla mnie najlepszym pojedynczym zakupem obuwniczym tego sezonu. Kupię znów, gdy te się wykończą — prawdopodobnie pod koniec 2027 roku.